Przyprawa o cesarskiej przeszłości. Goździki to nierozwinięte pąki kwiatowe drzewa, które niegdyś nie rosło nigdzie na ziemi poza pięcioma małymi wulkanicznymi wyspami Moluków, a przez stulecia handlowano nimi drożej niż złotem tej samej wagi. Urzędnicy dworu Han mieli obowiązek trzymać goździk w ustach, nim odezwali się do cesarza, aby ich oddech był go godny; załogi Magellana ginęły setkami, by przywieźć do domu choćby jeden ładunek, a jedyny statek, który powrócił, opłacił całą wyprawę. Wierzono, że goździk rozgrzewa krew, rozpala witalność i wzmacnia zarówno ciało, jak i wolę. W hermetycznym rejestrze goździk odpowiada Jowiszowi — większemu dobroczyńcy, planecie obfitości, ekspansji i ciepła ducha. Jego sygnaturą jest żarzący się węgiel — ciepło w sercu uczty, mały ciemny pąk, który poruszał imperiami. Ogień i woń, zamknięte w kolekcjonerskim naczyniu.

Hermetycznie goździk łączy się z planetą Jowisz, wcieleniem wzrostu, mądrości, ekspansji i szczodrości.
Przygotowane jako rekonstrukcja historycznej receptury spagirycznej i oferowane jako przedmiot kolekcjonerski i studyjny. Nie jest środkiem spożywczym, produktem leczniczym ani kosmetycznym w rozumieniu obowiązujących przepisów. Nie jest przeznaczone do spożycia przez ludzi ani do użytku wewnętrznego lub zewnętrznego. — Alchemix · Praga.