Wysoko w peruwiańskich Andach, w szczelinach spalonej słońcem skały, gdzie niemal nic innego nie godzi się żyć, rośnie mała paproć o srebrzystobiałych spodach liści, którą Keczua nazywają cuti-cuti. Przez pokolenia uzdrowiciele altiplano darzyli ją wyjątkowym szacunkiem, a po dziś dzień zajmuje ona zaszczytne miejsce w andyjskiej tradycji ludowej — roślina zbierana pieszo, na wysokości, w miejscach surowych. Wierzono, że użycza swemu posiadaczowi coś z własnej hartowności paproci — siły tego, co przetrwa tam, gdzie nic innego nie potrafi. Nasza nalewka ujmuje tę paproć wysokich przełęczy w pełnej postaci spagirycznej: liść, sól i duch ocalałego. Hermetycznie stoi pod znakiem Saturna, i rzadko sygnatura bywa tak czytelna — samotność góry, dyscyplina rozrzedzonego powietrza i zimnych nocy, wytrwałość jako forma mądrości. Tam, gdzie inne rośliny opływają w dostatek, cuti-cuti trwa. Eliksir spod znaku Saturna z solą mineralną przywróconą do naczynia: godło cierpliwego przetrwania, na półkę dla tych, którzy rozumieją długą grę.

This elixir carries the alchemical salt of the plant — its purified mineral body, returned to the tincture.
Hermetycznie mieszanina pozostaje pod panowaniem Saturna, który niesie głębię, oczyszczenie i strukturę.
Przygotowane jako rekonstrukcja historycznej receptury spagirycznej i oferowane jako przedmiot kolekcjonerski i studyjny. Nie jest środkiem spożywczym, produktem leczniczym ani kosmetycznym w rozumieniu obowiązujących przepisów. Nie jest przeznaczone do spożycia przez ludzi ani do użytku wewnętrznego lub zewnętrznego. — Alchemix · Praga.