Sosna zwyczajna stoi przez całą zimę, gdy las się przerzedził, z igłami wciąż zielonymi, z żywicą wciąż płynącą. Z tej wiecznie zielonej cierpliwości spagiryczna nalewka sosny bierze swą postać. W ludowych tradycjach północy sosna była zimowym drzewem ponad wszystkie inne: jej żywica woniała w saunach i łaźniach dymnych Skandynawii od niepamiętnych czasów, jej gałęzie wnoszono do domu w najmroczniejszej porze roku jako stojący dowód, że życie przetrwa chłód, a jej smoła uszczelniała statki przemierzające północne morza. Lud północy wierzył, że tchnienie żywicy otwiera pierś i odnawia znużonego ducha. Hermetycznie sosna należy do Saturna — planety czasu, struktury i cierpliwej wytrwałości — a jej sygnaturą jest wewnętrzny kręgosłup, który się nie ugina: zdolność zachowania kształtu w chłodzie, czerpania głęboko z korzenia i odrzucania pokus pośpiechu. Eliksir spod znaku Saturna na długą porę, z samym Dziełem uwiecznionym na filmie.

Hermetycznie sosna stoi pod panowaniem Saturna — planety czasu, struktury i cierpliwej wytrwałości. Z tej sygnatury płynie wiecznie zielona jakość nalewki: zdolność zachowania kształtu w chłodzie, czerpania głęboko z korzenia i odrzucania pokus pośpiechu.
Przygotowane jako rekonstrukcja historycznej receptury spagirycznej i oferowane jako przedmiot kolekcjonerski i studyjny. Nie jest środkiem spożywczym, produktem leczniczym ani kosmetycznym w rozumieniu obowiązujących przepisów. Nie jest przeznaczone do spożycia przez ludzi ani do użytku wewnętrznego lub zewnętrznego. — Alchemix · Praga.